Modne książki: Eat pretty. Jedz i bądź piękna!

Modne książki: Eat pretty. Jedz i bądź piękna!

Czy wyobrażasz sobie wyjść z domu bez makijażu? Zdecydowana większość kobiet na to pytanie odpowie przecząco. Problemy ze skórą i kompleksy na ich punkcie dotyczą prawie każdej z nas. Co robimy, by temu zapobiec? Nakładamy drogie maski, chodzimy do kosmetyczek i ponad wszystko maskujemy się grubą warstwą kryjącego korektora. Okazuje się jednak, że nie tędy droga, o czym więcej napisała Jolene Hart w niezwykle modnej ostatnio książce „Eat pretty. Jedz i bądź piękna”. Dlaczego warto ją kupić?

Naturalne piękno

W dzisiejszym świecie piękno kobiet to wychudzona lub napompowana na siłowni sylwetka, perfekcyjnie zrobione brwi i najnowsze nabytki od Jimmy Choo lub Laboutine’a, które dodają nam pewności siebie. Są jednak takie momenty, w których trzeba zdjąć maskę i pokazać prawdziwą twarz. Problem nie tkwi w tym, czy spodoba się ona całemu światu, lecz w tym, że istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że nie spodoba się nam samym. Nasza skóra codziennie narażona jest na miliony małych szkodników, którzy zrobią wszystko, by ją zniszczyć. Zanieczyszczenia powietrza, o których było ostatnio głośno, klimatyzowane pomieszczenia, które wysuszają cerę na wiór, kosmetyki, w których nie szczędzi się psujących, chemicznych składników i ponad wszystko zła dieta. Z nich wszystkich najgorsze są dwa ostatnie, ponieważ wynikają z naszych świadomych wyborów. No właśnie, czy zawsze stuprocentowo świadomych?

Piękno z natury

Czy wiedziałaś, że gluten może zaburzać gospodarkę hormonalną i przyczyniać się nie tylko do tycia, ale też do powstawania wyprysków? Czy miałaś świadomość, że spożywanie rafinowanych cukrów, np. w gotowych słodyczach, może prowadzić do powstawania związków AGE, które sprawiają, że szybciej się starzejemy? Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, dlaczego tak naprawdę na twojej skórze pojawiają się armie wyprysków, zaskórników lub pękających naczynek? A może mimo 10 godzin snu, pod oczami masz ciemne podkówki, których nie sposób się pozbyć? Jeśli na choć jedno z tych pytań odpowiedziałaś twierdząco, to znak, że ta jest dla ciebie. Jolene Hart rozwiewa wszelkie wątpliwości na temat jedzenia dla skóry. Jeśli jesteś ciekawa, jak sprawić, by cera zawsze była gładka i wyglądała promieniście, to z pewnością wyniesiesz z lektury bardzo cenną lekcję.

Jak to się czyta?

Jeśli jesteś wielbicielką lekkiego stylu i masz trudności z zapamiętywaniem, to „Eat pretty” może cię rozczarować. Nie jest to jednak żadna wymówka ku temu, by zrezygnować z jej przeczytania. Nic w tym dziwnego, że na tych lekko ponad dwustu stronach autorka chciała zawrzeć całą esencję z wiedzy, którą posiada. Dlatego nie brakuje tu tabel ze składnikami odżywczymi oraz opisu konkretnych produktów spożywczych, z których część zostaje w głowie, a część wymagałaby zapisania w notatniku. Jeśli jednak bardzo zależy ci na zmianie nawyków żywieniowych, to nic nie stanie ci na przeszkodzie. Ta specjalistyczna wiedza może i jest trudna do zapamiętania, ale Jolene Hart zrobiła wszystko, by było zabawnie i pomysłowo.

Czego się dowiem?

Pomysłowe jest więc podzielenie książki na cztery pory roku, dzięki czemu nauczysz się, jak wykorzystywać dary natury dla zdrowia swojej diety. Świetny jest także dział „Spiżarnia”, w którym wiele o produktach suchych, które zawsze powinniśmy mieć w domu, takie jakie pestki, ziarna, kasze czy suszone owoce. Nie brakuje też przepysznych przepisów. Na samą myśl o nich cieknie ślinka i chce się od razu spróbować! Poznasz też wrogów i wielu sprzymierzeńców zdrowej skóry oraz dowiesz się, jak ogromne znaczenie dla naszej cery mają takie procesy, jak sen czy trawienie oraz zrównoważona gospodarka hormonalna. Tematyka oscyluje wokół naturalnego piękna z natury, czyli składników do których dostęp ma każda z nas o każdej porze roku!

Jak to jest wydane?

Aby wyrobić sobie opinię na temat tego, jak to jest wydane, wystarczy spojrzeć na okładkę. Osoby, które uwielbiają czytać piękne książki, zdecydowanie będą zachwycone! Trzeba przyznać, że w środku jest jeszcze lepiej. Każda strona zachwyca wyglądem i naprawdę świetnie to współgra z treścią, która traktuje o pięknie.

klik

Dla kogo „Eat pretty. Jedz i bądź piękna”?

Jeśli przygnębia cię stan twojej skóry, a w kwestii kosmetyków próbowałaś już wszystkiego, to zdecydowanie warto sięgnąć po „Eat pretty”. Wbrew pozorom to nie Koreanki wykradły mądrość bogów na temat czystej, gładkiej i długowiecznej skóry. Sekret tkwi w naturze, w jej cudownych darach, którymi możemy delektować się w kuchni, służąc przy tym naszej cerze. Dieta zaproponowana przez Jolene Hart to samo dobro nie tylko dla skóry, ale też dla naszej figury i świetnego samopoczucia. A najwspanialszy jest fakt, że nie jest ona bardzo restrykcyjna. Zminimalizowanie wpływu takich czynników, jak alkohol, słodycze, gluten czy kofeina nie jest chyba wielkim poświęceniem? Tym bardziej, że robimy je na rzecz spożywania coraz większej ilości kolorowych warzyw i owoców, przepysznej gorzkiej czekolady, czy aromatycznych ryb! Brzmi pysznie i tak też jest, dlatego koniecznie skorzystajcie z okazji do przeczytania tej książki. Nie tylko skóra będzie wam wdzięczna!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *